Jesteś tutaj: Strona Główna » Recenzje » Recenzja: The Relievers „13 Months Of Sunshine”

Recenzja: The Relievers „13 Months Of Sunshine”

Recenzja: The Relievers „13 Months Of Sunshine”

The Relievers to zespół tworzony przez weteranów polskiej sceny reggae. W 2004 roku na pomysł stworzenia grupy wpadł gitarzysta T.Love – Janek „Jahlove” Pęczak. Do ekipy przyłączyli się muzycy znani m.in. z takich projektów jak Maleo Reggae Rockers (Tomek „Tomacki” Mackiewicz – instrumenty klawiszowe), Daab (Grzegorz „Fryton” Rytka – sax) czy Orkiestra Na Zdrowie (Ania Patynek – instrumenty perkusyjne, wokal). Muzyka zespołu nawiązuje do pulsujących, pełnych melodii i ducha brzmień drugiej połowy lat 70., znanych choćby z twórczości Bob Marley’a & The Wailers.

I to właśnie twórczość Boba Marleya była inspiracją do nagrania debiutanckiego albumu „13 Months Of Sunshine”, który ukazał się w połowie lutego nakładem wytwórni Penguin Records. Doskonałym tego przykładem jest choćby utwór „Oh Girl”, w którym zespół pokazuje, że znakomicie odrobił lekcje z klasycznych brzmień muzyki reggae. Warto przyjrzeć się również warstwie muzycznej, która doskonale współgra z fenomenalnie opanowaną manierą wokalną słynnego artysty z Jamajki, co jednak w zupełności nie przeszkodziło, by zespół wprowadził na krajowy rynek sporo oryginalności.

Kluczowym elementem utworów zawartych na płycie jest przyjemnie pulsujący dźwięk gitar (Janek „Jahlove” Pęczak) oraz współpracujący z nią bas (Witek „Wigga” Wrzosiński), charakterystyczne brzmienie klawiszy (Tomek „tomacki” Mackiewicz), pojawiającej się w kilku utworach harmonijki ustnej (gość. Tomek Bielecki), sekcji dętej (saksofon – Grzegorz „Fryton” Rytka, trąbka – Łukasz Hodor), a także dobrze zgrana sekcja rytmiczna, za którą odpowiedzialni są Dariusz „PepciaQ” Daniszewski oraz Hubert Zemler („Więcej”, „Uczucie”, „Relief”). Doskonale prezentują się również chórki w wykonaniu Ani Patynek, a także udzielających się gościnnie Zuzanny Machowicz i Darii Taras („Pure Love”) oraz Poli Rise („Give Me Love Jah”), które momentami porównać można do słynnego jamajskiego I Threes. Całokształt brzmienia dopełnili magicy ze Studia As One – czyli Jaroslaw „Smok” Smak oraz Mariusz „Activator” Dziurawiec.

Długo wyczekiwany album The Relievers to także utwory polskojęzyczne, jak „Szukam”, „Więcej”, „Pozytywne Wibracje”, „Deszcz” czy jeden z lepszych numerów na krążku – „Uczucie”. Choć lirycznie tekstom Pęczaka nie można niczego zarzucić, zdecydowanie lepiej w jego wykonaniu prezentują się jednak utwory anglojęzyczne, które w pełni oddają karaibski klimat albumu.

Trzeba przyznać – warszawski band wysoko postawił poprzeczkę krajowym bandom próbującym swoich sił w gatunku roots reggae. Dobrze zgrana załoga muzyków z najwyższej półki stworzyła projekt, którego nie powstydzilibyśmy się na większości liczących się festiwali muzyki reggae. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich fascynatów korzennych pulsacji – do nabycia w sklepie internetowym wytwórni penguinrecords.eu oraz w dobrych sklepach muzycznych.

Komentarze

© 2012-2016 Riddim.pl - Reggae Music News

Scroll to top