Jesteś tutaj: Strona Główna » Artykuły » Sound system – serce muzyki jamajskiej

Sound system – serce muzyki jamajskiej

Sound system – serce muzyki jamajskiej

Historia sound systemów jest znana nielicznym, ale to właśnie dzięki temu rozpoczętemu we wczesnych latach 50. XX wieku zjawisku muzyka reggae rozprzestrzeniła się po całym świecie.

W gorące noce w gettach Kingston na Jamajce młodzi zbierali się na rogach ulic lub w prywatnych posiadłościach i rozpoczynali zabawę przy popularnych w tamtym okresie amerykańskich utworach w stylu rhytm&blues. Początkowo w zupełności wystarczał tylko jeden gramofon i tylko jedna osoba za jego sterami – muzyka miała po prostu zabawić zgromadzonych lub zachęcić ich do nabycia różnego rodzaju towarów, w tym alkoholu. Z czasem ten sposób spędzania wolnego czasu stał się niezwykle popularny, a sound systemy rozbudowały się, operując na stworzonych domowym sposobem potężnych głośnikach.

PIONIERZY I GWIAZDY
W trudnych ekonomicznie czasach na wyspie organizowanie ulicznych imprez stało się pewnym sposobem na uzyskanie jakiejkolwiek gotówki. Spragnionych odrębności i ucieczki od codziennych problemów mieszkańców getta liczyło się na sound systemach w tysiącach, a znakomita większość z nich zostawiała przy okazji swoje ciężko zarobione pieniądze. Lokalne ska i rocksteady, które wyparło amerykańskie dźwięki, zdobyło na Jamajce ogromną popularność właśnie dzięki DJ-om. W połowie lat 50. sound systemy nie miały konkurencji, bijąc na głowę nawet grających na żywo artystów. Stawały się coraz potężniejsze, głośniejsze, siłą rzeczy wyłoniły się gwiazdy tego gatunku.

Jednym z pierwszych największych był „Tom the Great Sebastian”, z pionierem sztuki DJ-skiej na wyspie Winstonem Cooperem, znanym jako Count Matchuki. Zdecydowanie najsłynniejszy skład w czasie rozwoju kultury sound systemów wywarł wpływ na wszystkie, grające także dziś grupy. Styczność z „Tom the Great Sebastian” mieli między innymi Prince Buster i King Sitt, późniejsze wielkie gwiazdy jamajskiej muzyki. Popularny był także system „Count Nick the Champ” oraz dwa trzęsące całym Kingston, założone przez wielkich producentów sound systemy, „Duke Reid the Trojan” oraz „The Sir Coxsone Downbeat”. Rywalizacja, ale i często określana mianem brutalnej przyjaźń między dwoma ostatnimi producentami ukształtowała brzmienie jamajskiej muzyki.

„THE BADDEST TUNES”
Początkowo sound system prowadziła jedna osoba, selekcjonująca i zapowiadająca kolejne kawałki w sposób maksymalnie podkręcający atmosferę wieczoru. Z czasem pojawiło się charakterystyczne dla zjawiska rozdzielenie DJ-a i selektora. Ten pierwszy dzierżył mikrofon i uprawiał toasting, czyli nawijanie do utworów wybieranych przez tego drugiego. Różni się to od powszechnego rozumienia profesji DJ-skiej, która współcześnie polega wyłącznie na prezentowaniu publiczności zgromadzonych przez siebie nagrań.

Koegzystowanie poszczególnych sound systemów na niewielkiej przestrzeni Kingston podnosiło temperaturę rywalizacji, często naznaczonej przemocą. Bywalcy imprez mieli okazję obserwować prawdziwy „wyścig zbrojeń” na najlepszy sprzęt i najświeższe hity. Wydawane na potrzeby sound systemów w znikomych ilościach single były najpierw testowane właśnie na jamajskich potańcówkach, a producenci notowali reakcję tłumu na nowe kawałki w stylu ska, rocksteady, następnie reggae i dancehall.

BITWA NA DŹWIĘKI I PIĘŚCI
Starcia pomiędzy największymi ówczesnymi systemami szybko przybrały zorganizowaną formę sound clashy – muzycznego starcia dwóch sound systemów w jednym miejscu, ze zgromadzonym tłumem pełniącym rolę sędziów. Stała bitwa na najnowsze, najgłośniejsze i najpopularniejsze hity powoli wymykała się spod kontroli, do czego w znacznej mierze rękę przyłożył sam Duke Reid. Jego zwolennicy niejednokrotnie atakowali bawiących się na imprezach rywali, zdarzały się incydenty z bronią palną. Podobno to właśnie za sprawą Reida przemoc zaczęto wiązać z kulturą sound systemów.

Masowa emigracja Jamajczyków na Wyspy Brytyjskie trwająca głównie w latach 60. i 70. XX wieku spowodowała przeniesienie wspomnianej kultury na grunt europejski. Co więcej, działający tam artyści tacy jak Jah Shaka, Aba Shanti-I, Iration Steppas, czy Channel One zainspirowali rzesze muzyków spoza kręgu reggae, głównie punkowców. A w praktycznie niezmienionej formie, po dziś dzień organizuje się bitwy sound systemów.

Sound systemy nie oznaczają zatem zwykłego grania utworów dla zgromadzonych osób, ale kryje się za nimi kawał historii i dokonań. Bez nich świat nie odkryłby genialnych jamajskich artystów, czy najlepszych nagranych kiedykolwiek kawałków ska, reggae oraz rocksteady.

Komentarze

© 2012-2016 Riddim.pl - Reggae Music News

Scroll to top