Jesteś tutaj: Strona Główna » Recenzje » Recenzja: Pajujo „Bieguny”

Recenzja: Pajujo „Bieguny”

Recenzja: Pajujo „Bieguny”

Jeden z najbardziej rozpoznawalnych w ostatnich latach zespołów na polskiej scenie reggae/ska. Obchodzący w tym roku swoje 10. urodziny zespół Pajujo na koncie ma trzy wydawnictwa; „Pajujo (2007), „Abraskadubra” (2010) oraz wydany w 2013 roku album „Bieguny”. Na nowym, zawierającym 13 utworów krążku, po raz pierwszy pojawia się Martyna Gąsiorek, finalistka programu „Bitwa na głosy” z zespołu Kamila Bednarka, która w szeregi zespołu Pajujo wstąpiła w 2012 roku.

Otwierający album numer „Momenty” od pierwszych chwil zaskakuje energetycznie brzmiącą sekcją dętą oraz mocno wyczuwalną linią basu. Charakterystyczny wokal Martyny i dający do myślenia, budujący tekst, sprawia, że na naszych twarzach mimowolnie pojawia się uśmiech. Druga zwrotka należy do wieloletniego frontmana i klawiszowca zespołu – Przemka Fujarczuka. Pomimo, że utwór zachęca do dalszego odsłuchu krążka, ma jednak pewien mankament – jest zdecydowanie za krótki. Na plus można jednak zaliczyć dubową wstawkę i wspólnie wykonany przy końcu refren skocznego singla.

Kolejny utwór „Chciałabym”, również nawiązujący do stylistyki ska, poprzeplatany został mocnymi rockowymi riffami. Wpadający w ucho melodyjny refren okraszony został charaktersytycznym brzmieniem klawiszy. „Krążę po dźwiękach” – trzeci w kolejności utwór, nieco studzi mój początkowy zachwyt albumem. Skocznie wygrywana przez sekcję dętą melodia, poprzedza słabe tekstowo zwrotki gościnnie występującego tu Chilla z zespołu Raggafaya.

Utrzymany w stylistyce roots reggae, nieco jazzująco-funkujący numer „Szare Maski”, który doczekał się także stworzonego przez Studio As One dubowego remixu, zaskakuje swoją płynnością. Świadomy tekst w wykonaniu Przemka Fujarczuka uzupełnia znakomity refren jedynej w zespole kobiety, do której należy także poprawnie wykonana druga zwrotka. Dubowe akcenty i świetna sekcja dęta, z delikatnie pieszczącymi nasze bębenki gitarami znakomicie dopełniają nieco krótki, bo prawie 3,5 min utwór.

„Plastikowe Kamienice”, ze swym nieco sarkastycznym przesłaniem i stanowiącym 1/3 utworu improwizowanym wstępem, ponownie przenosi nas do świata korzennych rytmów ska. Mocno zaakcentowana, na dłuższą metę nieco drażniąca linia basu doprawiona została urozmaiconą sekcją dętą, z przeważającym posmakiem trąbki. Miłym zaskoczeniem jest także krótka solówka na saksofonie. „Uciekam” – szósty w kolejności i najkrótszy (2:17) na płycie numer, wprowadza jak dla mnie zbyt wiele chaosu. Irytująca sekcja dęta nierówno płynąca po sekcji rytmicznej, a rockowy akcent w drugiej części utworu zupełnie nie wpasowuje się w całokształt brzmienia utworu. Słabo prezentuje się także wokal Przemka, który został całkowicie przysłonięty nieskładną melodią. Nie moja bajka.

Oznaczony siódemką utwór „To Ty” to swoiste podziękowanie, w którym każdy znajdzie coś ze swojego życia. Równo płynący rootsowy riddim, z delikatną dubową wszywką i mocno zaakcentowaną linią basu oraz znakomitą solówką na gitarze, wzbogaca melodyjnie brzmiący wokal Martyny Gąsiorek. Nie sposób pominąć także ósmego na krążku, promującego wydawnictwo teledyskiem singla „Nie zatrzymasz miłości”. Przeszywający na wskroś wokal Martyny Gąsiorek idealnie wpasowuje się w świetnie dograny instrumental. Zaskakująco prezentuje się również Kamil Bednarek, który gościnnie pojawia się w drugiej zwrotce.

Zadziornie brzmiący dziewiąty numer „Legalize It”, z gościnnie występującym tu raperem Frachu, porywa dobrze brzmiącym anglojęzycznym refrenem w wykonaniu Martynki. Nieźle prezentują się także syte rockowo-punkowe riffy i solówki gitarowe, urozmaicone świetnie wpasowanymi partiami sekcji dętej. „Patrząc w przyszłość” przechodzimy do następnego, nieco spokojniejszego utworu. Niezawodnie brzmiący wokal Martyny Gąsiorek, idealnie wtapia się w korzenne dźwięki riddimu. Mocne gitarowe partie, znakomita solówka na saksofonie, idealnie dopełnia znakomity, ambitny tekst. Nic dodać, nic ująć – mistrzostwo!

Energetycznie rozpoczynający się jedenasty na krążku utwór „Chodźmy stąd”, rozpoczyna wpadająca w ucho solówka na klawiszach. Wymieszane wokale Przemka i Martyny współgrają ze skocznym rytmem podkładu. Miłym akcentem jest także dubująca wstawka oddzielająca refren od drugiej zwrotki. Jak przystało na utwór kończący album, tytułowe „Bieguny” zaskakują swym klimatycznym, wręcz chilloutowym obliczem. Dużą rolę odgrywają tu gitary, perkusjonalia oraz mocna linia basu, wprowadzająca w odmienny stan świadomości.

Choć nowy krążek Pajujo zupełnie odbiega od dotychczasowej twórczości zespołu, to jak jak wspominał mój redakcyjny kolega Damian w jednej ze swoich recenzji, powiela się tu pewien schemat dotyczący kolejno wydawanych albumów. Ogromnym krokiem na przód było dołączenie do zespołu Martyny Gąsiorek, która swoim oryginalnym wokalem wprowadziła do zespołu powiew świeżości. Zapewne ogromną promocją dla zespołu był też featuring z Kamilem Bednarkiem, który idealnie wpasował się w zaskakująco żywe tło. Mimo drobnych niedociągnięć album „Bieguny” to pozycja jak najbardziej godna polecenia, zarówno w sferze tekstowej, jak i muzycznej.

Komentarze

© 2012-2016 Riddim.pl - Reggae Music News

Scroll to top