Jesteś tutaj: Strona Główna » Recenzje » Recenzja: Naaman „Tak!”

Recenzja: Naaman „Tak!”

Recenzja: Naaman „Tak!”

„Tak!” to tytuł drugiego krążka pochodzącego z Lubina zespołu Naaman – krążka na europejskim poziomie, co jest zasługą m.in. Toma Meyera ze Studia Master & Servant w Hamburgu. Większość tekstów jest autorstwa pięknej i zjawiskowej wokalistki – Marty „Nadii” Adamowicz, obdarzonej mocnym, ale ciepłym głosem. Podstawowy skład zespołu tworzą ponadto Anna Grygiel (voc), Szymon Orchowski (instrumenty klawiszowe), Michał Chomicki (gitara), Sebastian Biesiadecki (bas) oraz perkusista Bartłomiej Oprychał.

Już pierwsze dwa anglojęzyczne utwory („Get Out” i „The Time”), charakteryzują się wyśmienitym reggowym pulsem, o który tak ciężko rodzimym zespołom. Naaman gra reggae „do przodu”, które ciężko nazwać „kwadratowym”. Jak do tej pory udało się to osiągnąć niewielu bandom na krajowym podwórku (Comeyah „Na Wschód”, Duberman, El Sun Band z Juniorem Stresem, Paprika Korps z Piotrem Maślanką na instrumentach klawiszowych).

Promujący teledyskiem numer „Każdy dzień”, to pogodna i optymistyczna piosenka, z miłosnym wątkiem w tle. Czwarty w kolejności utwór “What’s That”, z gościnnym udziałem legendarnego wokalisty Michaela Rose, śmiało może kandydować do nagród w kategorii „największe wydarzenie w polskim reggae w roku 2014”. Warto tu zwrócić uwagę na ciekawe i pomysłowe aranże wzbogacone świetną sekcja dętą. Gościnnie w nagraniach uczestniczyli saksofonista Paweł Tyrała (w „Nie zamykaj oczu”), puzonista Tomasz Kasiukiewicz („Get Out”, „Siła”, „Give me your hand”), trębacz Daniel Michoń i Karol Ryś na puzonie (obaj w „Nie zamykaj oczu”). Uwagę zwracają także wyborne chórki (Anna Grygiel, Iwona Fuczko, Agnieszka Baczyńska).

Trudno nie zgodzić się również z uniwersalnym przesłaniem zawartym w utworze „Siła”: „miłość jest ważna bo przynosi światło … bo budzi nadzieje, że wszystkie rany uda się zabliźnić”. W „Give me your hand” napotykamy lekki roots okraszony z melodyjnym refrenem i świetnym puzonem oraz towarzyszącymi przez cały utwór partiami klawiszy. Z kolei „Nie zamykaj oczu” to najbardziej zaawansowana kompozycja na płycie; przyjemnie funkuje tu gitarka, a sekcja dęta popisuje się solówkami.

Na płycie znajduje się również autorska wersja wyśmienitego przeboju Diany King – „Shy Guy”. Odkurzenie tego hitu było przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Co prawda Nadia to nie Diana King, ale trzeba przyznać, że dziewczyna pokazuje w tej wersji przysłowiowy lwi pazur. Na „Tak!” Naamana znalazł się również „1 List do Koryntian, 13”, którego tekst zaczerpnięto z Biblii Tysiąclecia. Kolejny ciekawy eksperyment, tym bardziej, że utwór zaśpiewany jest w języku angielskim. Przyjemnie trasuje również utwór „Szepnij”, w którym zespół dobitnie udowadnia, że należycie odrobił lekcje z gatunku dub.

Kolejnym utworem jest „Dreaming”, który na płycie występuje również w remiksie niejakiego Agim Dzejlijli. Postać ta znacząco przyczyniła się do produkcji tego albumu, biorąc czynny udział w rejestracji instrumentów (organy, wurlitzer, syntezator) aż w 7 kompozycjach. Niespecjalnie jednak przekonują mnie aranże piosenek, w których zwrotki są śpiewane w języku ojczystym, a refreny miotą po angielsku. Wątpliwości budzi też fakt umiejscowienia utworu na track liście i oddzielenia go remixu zbyt małą ilością utworów. W inny świat zabiera nas również utwór „Nie!” – przewrotnie atakujący tytuł płyty.

Myślę, że o po płycie „Siła”, która przeszła trochę bez echa ze względu na niszowość wykonywanego przez zespół gatunku (sami definiują go jako „reggae ragga dub style”), płyta „Tak!” wynosi zespół na tzw. wyższy level. Śmiało można zaryzykować również twierdzenie, że tym wydawnictwem zespół głośno zapukał do krajowej czołówki, a nawet zadomowił się w niej na dobre.

Komentarze

© 2012-2016 Riddim.pl - Reggae Music News

Scroll to top