Jesteś tutaj: Strona Główna » Recenzje » Recenzja: Damian SyjonFam „Wracam do domu”

Recenzja: Damian SyjonFam „Wracam do domu”

Recenzja: Damian SyjonFam „Wracam do domu”

Trudno jest pisać o płycie, która przez wielu już została uznana za reggaeową płytę roku. Nawet nie wiem, co by się stało, gdybym w dalszej części napisała coś negatywnego na jej temat. Na całe szczęście nie będę musiała się o tym przekonywać, bo żadne złe słowa nie padną.

„Wracam do domu” jest powrotem Damiana na scenę muzyczną po prawie dwuletniej przerwie. Kiedy w 2012 roku ogłoszono, że odchodzi on z zespołu ComeYah, był to cios w serce dla tych, którzy mieli okazję posłuchać ich płyty „Na wschód”. Nowym albumem wokalista przynosi nam ukojenie.

Damian SyjonFam „Wracam do domu”zobacz teledysk

Damian SyjonFam na swojej solowej płycie robi to, co powinno być oczywiste, ale brakowało tego w polskim reggae. Stawia on bowiem na proste, korzenne dźwięki, wyzbywając się tym samym wszystkiego co zagłuszało by sens kolejnych piosenek. Płynąca od nich harmonia, spokój i ciepło działają niczym przyjacielski uścisk, w którym znikają wszystkie zmartwienia. Nienadmuchana zbędnym powietrzem prawda i szacunek do tradycji.

Droga do domu zaczyna się od łagodzącego zmysły „Powstania”. Prowadzi m.in. przez rootsową balladę („Równowaga”) i „Krótką historię” o poszukiwaniu miłości, a tym samym siebie. Potem dzięki falom, które lubię podnosimy się w „Są takie dni” i zbieramy całą siłę „Woli” przeciw temu co niszczy. A prosto do celu prowadzi nas „Rytm wyobraźni”, który chłopak na werblu wygrywa. Jeszcze kilka piosenek i tak „Wracamy do domu”.

Damian SyjonFam „Powstanie”zobacz teledysk

Mimo, że na płycie panuje raczej instrumentalna asceza, jeden z tych instrumentów zostaje wyniesiony ponad inne. Głos Damiana, bardzo charakterystyczny, nie tylko przeprowadza przez kolejne utwory, ale i maluje dla nich pejzaże. A są to opowieści pełne nienarzucającej się mądrości, zrozumienia i potrzeby doświadczania zarówno życia jak i drugiego człowieka.

Nie wiem jak Damian SyjonFam to robi, że tylko za pomocą głosu niczym magicznym pyłem obrzuca swoich słuchaczy dobrem. Już wcześniej jego talent wokalny został doceniony, jednak „Wracam do domu” przypieczętowuje ten sukces i stawia Damiana piedestale opierającym się na ludzkiej życzliwości. Mimo wszystko ta płyta emanuje skromnością i zapewniam, że oczaruje każdego.

Komentarze

© 2012-2016 Riddim.pl - Reggae Music News

Scroll to top