Jesteś tutaj: Strona Główna » Recenzje » Recenzja: Chonabibe „Panoramy”

Recenzja: Chonabibe „Panoramy”

Recenzja: Chonabibe „Panoramy”

Lubelska ekipa pozytywnych załogantów poszła mocno za ciosem. Po niewątpliwym sukcesie debiutanckiego albumu „Migracje” panowie wysmażyli drugie danie w postaci następnej płyty i w grudniu 2014 roku wersję demo nowego materiału oddali w ręce jednego z najlepszych producentów – Olo Mothashipp’a. Na przełomie stycznia i lutego 2015 roku w jego studiu Western Jive w Warszawie trwały intensywne prace nad ostatecznym brzmieniem płyty, której wydawcą jest ponownie wytwórnia Urban Records.

Jak na wytrawnych władaczy aparatem mowy przystało intro pt. „Nowe Rozdanie” to 100 % beatboxowa produkcja, gdzie bass własnym głosem kładzie Fat Matthew. Do tego cut-y i scratche, których nie powstydził by się nawet francuski kolektyw C2C. Kolejny utwór zatytułowany „Stań i doceń” na pozytywnym hip-hopowym bicie Grubsona opowiada o familijnej atmosferze w ekipie i radości jaka daje im tworzenie i komponowanie.

Pozycja nr 3 to singlowy utwór „Pan ma relax”, który jako pierwszy ujrzał światło dzienne wraz z przedpremierowym teledyskiem. Podobnie rzecz się ma z zamykającym płytę kawałkiem „Duże dzieci”. Te dwa klipy od niedawna możemy słuchać i oglądać na YouTube. Efekt? „Pan ma relax” po miesięcznej obecności w sieci osiągnął grubo ponad 70 tysięcy wyświetleń, a „Duże dzieci” ponad 139 tysięcy po tygodniowej obecności w internecie! I nie ważne czy cały Lublin klikał czy był kalendarzowy Dzień Dziecka – liczby nie mogą kłamać. Tak na marginesie temat dzieci jest ważnym elementem na tej płycie. Nie jest bowiem tajemnicą że Jahdeckowi – liderowi zespołu i autorowi naprawdę rewelacyjnych tekstów – urodziła się córeczka Łucja. Tatuś dał upust radości komponując utwór „Ł”, będący swoistym listem opisującym odczucia młodego ojca, nie bez obaw wybiegającym w przyszłość. Podniosła atmosferę potęgują skrzypce. Piękny utwór, piękny temat. Nowe życie i miłość. Czapki z głów.

Tytułowe „Panoramy” to prekursor lub jak kto woli zwiastun tejże płyty, albowiem panowie pomysł na ten utwór mieli już przy końcu płyty „Migracje”. Rapowe flow Jahdecka w pewnych momentach bardzo przypomina mi styl radomskiego rapera MEDIUM, który nawrócony na drogę Pana zmienił pseudonim artystyczny i nagrywa pod nickiem TAU. Podobne odczucia mam w utworze „Kup Kup”; tu jednak refren Fat Matthew buduje klimat i dopełnia wszystkiego. Oj siła w wokalu chłopa drzemie. Jak informuje nas opis we wkładce z cytatem producenta Mothashippa utwór „przeszedł metamorfozę z około hiphopowego pomysłu Czekola, przebiegunowany przez Positiva w kawałek inspirowany Acid Drinkers, by ostatecznie stworzyć wariacje post-dubstepową”. Bez tego opisu ciężko było by dojść do takich wniosków.

„To co lubię” to genialna, niemalże chillstepowa kompozycja, a świetny tekst z prostym przesłaniem „wole robić to co lubię i umiem, a nie czego nie umiem i nie lubię, myślę jakie to jest banalne w sumie i jak można tego nie zrozumieć” wpada w ucho już po pierwszym przesłuchaniu. Do kolejnego, bardzo lirycznego i miłosnego numeru pt. „Na odległość” zaproszono Marikę, która wypada tu znakomicie, zwłaszcza, że utwór rozwija się od ckliwie płynącego dubstepu, aż do klubowego, niemalże housowego brzmienia.

„Festiwalec” to pean dla rokrocznej imprezy organizowanej przez ekipę Chonabibe w połowie sierpnia w Opolu Lubelskim. Efekt współpracy Jahdecka z lubelskim raperem Sin Senem usłyszeć możemy w utworze „Jad”. O tym ostatnim głośniej zrobiło się po featuringu na płycie „Wracam do domu” Damiana SyjonFama. Plus dla obu Panów za bardzo mądry, na wskroś filozoficzny tekst. Jednym z moich faworytów na płycie jest jednak intymna, poruszająca ballada „Nie tylko raz”, która urodziła się po romansie Jahdecka z gitara akustyczną.

Po odsłuchu „Panoram” można dojść do wniosku, że powiedzenie, iż ekipa Chonabibe robi inteligentny hip-hop to za mało. Oni robią inteligentna muzykę, która wymyka się utartym hip-hopowym schematom. Muzykę bez napinki, naturalną i szczerą. Zwolenników i fanów tego kolektywu wciąż przybywa i sam nieśmiało się do nich zaliczam. Z pełną odpowiedzialnością – gorąco polecam!

Komentarze

© 2012-2016 Riddim.pl - Reggae Music News

Scroll to top