Jesteś tutaj: Strona Główna » Recenzje » Recenzja: Alborosie Meets King Jammy „Dub Of Thrones”

Recenzja: Alborosie Meets King Jammy „Dub Of Thrones”

Recenzja: Alborosie Meets King Jammy „Dub Of Thrones”

„Dub Of Thrones” to tytuł nowego krażka jednego z najbardziej rozpoznawalnych producentów muzyki dub – King Jammy’ego i pochodzącego z Włoch Alberto D’Ascola, szerzej znanego pod pseudonimem Alborosie. Krążek „Dub Of Thrones” to istna, wybuchowa mieszanka klasycznych, oldschoolowych brzmień nawiązujących choćby do takich albumów jak „King Of Dub” Scientist czy wielu klasycznych riddimów.

Po wstępie wyrecytowanym przez U-Roy’a przechodzimy do pierwszego utworu zatytułowanego „A Dub Of Ice And Fire”. Wyrazista linia basu wyznacza drogę charakterystycznej partii klawiszy i organów Hammonda, które są motywem przewodnim ponad 3,5 minutowego utworu.

„Dub The Seven Kingdoms” to utwór inspirowany wersją riddimu „Every Tongue Shall Tell” wyprodukowaną przez King Jammy’ego w latach 80. „Iron Throne Dub” to nawiązujący do wydanej w 1979 roku wersji „Kamikazi Dub”. Charakterystyczna sekcja dęta przeplata się z mocną linią basu i gitary prowadzącej, okraszonej mnóstwem pogłosów i delay’ów. Nawiązujący do klasyki gatunku „Rise Up Dub” aspiruje do jednego z najlepszych kawałków na płycie. Digitalowe brzmienie gitary przeplata się z ciężką liną gitary basowej, a nawiązania do gatunku heavy bass wyraźnie słyszalne są w końcówce utworu.

„A Winter Of Dub”, który nawiązuje do klasycznego rytmu „Please Be True” zaskakuje skoczną partią gitary, skrzypiec i sekcji dętej. Mocny bass emanuje także z 7 utworu pt. „Great Wall Of Dub”. Klasyczne brzmienia pojawiają się również w odnoszącym się do „Hypocrites Riddim” utworze „Lords Of Dub”, na którym nagrywali m.in. Michael Palmer, Frankie Paul oraz Courtney Melody czy w „King Of The Dub”, który to podrasowany niesie wyraźną linią gitar i pogłosów.

Warto też wspomnieć o jedynym wokalnym utworze „Dub Cinderella”, na którym swojego wokalu użyczył sam Alborosie. Niestety wyważenie pozycji stricte dubowych i wokalnych wypada blado na tle pozostałych 11 utworów.

Niewątpliwie „Dub Of Thrones” to pozycja niezwykle wysmakowana. Połączenie klasycznych brzmień ze słynnego Jammy’s Studio z nowoczesną techniką tworzenia muzyki dub, sprawia, że fani gatunku na długo nie oderwą się od tej płyty, a i niejeden sound będzie pruł na nim swoje głośniki.

Komentarze

© 2012-2016 Riddim.pl - Reggae Music News

Scroll to top