Jesteś tutaj: Strona Główna » Wywiady » O pasji, lubelskiej scenie i najnowszej płycie – rozmowa z Tallibem

O pasji, lubelskiej scenie i najnowszej płycie – rozmowa z Tallibem

O pasji, lubelskiej scenie i najnowszej płycie – rozmowa z Tallibem

Na festiwalu Chonabibe w Opolu Lubelskim spotykam Tomasza Słotę znanego szerszej publiczności jako Tallib. Rzecz dzieje się dokładnie 6 dni przed premierą jego najnowszej płyty pt. „Twoje miejsce Twój czas”. Oczywiście nie mogłem przepuścić okazji do rozmowy.

Wujek: Za 6 dni wychodzi Twoja najnowsza płyta, ile czasu upłynęło od wydania Twojego debiutu fonograficznego?

Tallib: Moja pierwsza płyta „Prosto z serca” ukazała się w 2012 roku, tak więc upłynęło już 3 lata. Przez ten czas zbierałem materiał i myślałem nad tym, jak chciałbym, żeby wyglądał mój kolejny krążek. Tak się złożyło, że podpisałem kontrakt z Sony Music Poland, gdyż chcieliśmy, aby wydawniczo wszystko było dopięte na ostatni guzik. Płyta już jest gotowa, wychodzi 21 sierpnia. Za nami już pierwszy singiel „Do końca”, a teraz szykujemy się do kręcenia wideoklipu do drugiego singla pt. „Moi ludzie” z gościnnym udziałem Mesajaha.

Kto jest odpowiedzialny za warstwę instrumentalną?

Cała płyta zrobiona jest przy współpracy z D’Roots Brothers, przy wydatnej współpracy Adrego oraz Watzka.

Jakiś czas temu spotkałem Słomę, który promował swoją inicjatywę – Rodzinny Dom Kultury Pokoju na evencie w Stalowej Woli. Tam właśnie dowiedziałem się, że sekcję rytmiczną D’Roots Brothers tworzą jego synowie…

Tak jest! Rodzinny Dom Kultury Pokoju to inicjatywa rodziny Słomińskich, samego Słomy oraz jego synów i córek, a także całej tzw. „społeczności dąbrówkowej”. Byłem tam ostatnio i naprawdę widać progres, cieszę się, że tak wielu ludzi wsparło ten projekt, bo naprawdę stworzy to duże możliwości dla nas, muzyków oraz całej tamtejszej społeczności, która ma mega zajawki.

Wróćmy do Twojej płyty. Szykujesz drugi singiel, natomiast przeczytałem w jednym z wywiadów z tobą, że przygotowujesz sporą niespodziankę, jeśli chodzi o warstwę muzyczną. Czy możesz uchylić rąbka tajemnicy co tam się będzie działo? Czy odejdziesz trochę od klasycznego roots reggae? Czy może sięgnąłeś po bardziej nowoczesne brzmienia, riddimy czy bity?

Oczywiście. Od samego początku moja muzyka i twórczość była miksacją wielu styli i nurtów, także samemu ciężko mi było określić jaką muzyke robię. Działo się tak dlatego, że inspiruję się muzyką z wielu zakątków świata, często muzyką o różnej stylistyce, jednak najbliższa mojemu sercu jest muzyka reggae, roots i dancehall. Staram się często miksować te style z innymi, można dosłuchać się w niej też wpływów takich gatunków jak rock, R&B, czy pop.

Twój ojciec Jerzy Słota był wokalistą w legendarnej grupie Vox. Niektóre nagrania tej formacji były pionierskimi utworami reggae na polskiej scenie, mowa tu o takich utworach jak „Mr. No One”, czy „Bananowy song”. Chciałem Cię zapytać, czy wychowanie, który odebrałeś od taty, czy też w rodzinnym domu jakoś ukierunkowało fakt, że poszedłeś w stronę muzyki?

Na pewno osoba mojego ojca była jednym z najważniejszych czynników mających wpływ na moją karierę. W naszym domu zawsze leciała muzyka, przeróżna, ale bardzo dobra muzyka, którą serwował mój tata. I rzeczywiście, jedna z wycieczek na Kubę zespołu Vox zaowocowała kilkoma reggaeowymi numerami. Także nie obce mi było brzemienie tych utworów, a fakt, że polscy wykonawcy zainteresowali się tym nurtem w owych czasach był rzeczywiście niezwykły. Coś tam w genach chyba zostało, natomiast pójście w stronę muzyki było moją samodzielną decyzją, moją drogą, a wszystko do czego na dzień dzisiejszy doszedłem jest efektem mojej pasji i samodzielnej pracy.

Twój młodszy brat Sztoss też nieźle sobie radzi na scenie. Pomagacie sobie?

Tak, można powiedzieć, że jest to rodzinne. Sztoss jest młodszy ode mnie o 5 lat. Oczywiście pomagamy sobie, bo to naturalne, często robimy razem muzę. Jednak każdy działa na własną rękę, robi swoje rzeczy, inspiruje się innymi artystami.

Twoim sztandarowym utworem wydaje mi się być kawałek „Jesteś moją lady”, który swojego czasu był bardzo popularny nawet na imprezach tanecznych, wielu fanów zna słowa na pamięć. Wykonujesz go jeszcze na żywo, czy może znudził ci się i chcesz lecieć z nowym materiałem?

To, że ten numer osiągnął mały sukces to jest dla mnie ogromna radość. Na koncertach ludzie entuzjastycznie reagują, zapalają zapalniczki albo telefony, jest fajny klimat. Faktycznie, śpiewam go od wielu lat i zaczynam się nim trochę nudzić, staram się zmieniać w nim aranż, czasem dodawać, czasem odejmować jakieś rzeczy, a nawet trochę inaczej go zaśpiewać. Są też inne numery, które są ze mną dużo dłużej, na przykład „Witamy w dżungli”, albo „Sercem Jamajka”, więc mimo, że są to stare, wręcz oklepane utwory, to ludzie i tak się przy nich bawią.

Swego czasu w audycji „Strefa Dread” wygrałem darmowy numer „Free Colours”. Pytanie konkursowe brzmiało „co najważniejszego wydarzyło się wg ciebie w polskim reggae w 2014 roku”. Odpowiedziałem, że to fenomen lubelskiej sceny. Jest tam mnóstwo ekip, które fajne działaja, dzieje się tam bardzo dużo dobrego i w reggae i w hip-hopie. Ty i Damian Syjonfam (pochodzący ze Świdnika) występujecie z D’Roots Brothers, jest legendarny sound system LSM, Junior Stress, Chonabibe, Beton Jazz, Mass Fantas, utalentowany raper Sin Sen, Ayarise. Można by długo wymieniać. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że teraz to Lublin jest stolicą polskiego reggae, tak jak kiedyś był to Kluczbork. Czy są między wami (lubelskimi artystami) jakieś koneksje, pomagacie sobie i współpracujecie? Czy może istnieje między wami jakaś wewnętrzna rywalizacja. Krótko mówiąc jaki jest według ciebie obraz lubelskiej sceny?

Obraz lubelskiej sceny jest taki jak mówisz. Jest bardzo dużo ciekawych załóg, ekip i projektów, ale między nami nie ma żadnej zawiści czy zazdrości. Raczej się wspieramy i pomagamy sobie wzajemnie. Każdy robi oczywiście swoje, ale zdarza się, że wiele rzeczy robimy wspólnie. Np. na mojej nowej płycie pojawił się gościnnie Junior Stress oraz Sztoss, ale w przyszłosci chciałbym coś nagrać z Chonabibe. Czasem współpraca jest utrudniona, bo rzadko się widzimy, bywa czasem, że każdy jest w swojej trasie. Dlatego, świetne są takie chwile jak dzisiaj, gdzie możemy spotkać się i zrelaksować w jednym miejscu. Z przyjemnością pójdę tez posłuchać koncertu Damiana Syjonfama, który zagra dziś z „moimi” chłopakami z D’Roots Brothers.

Jednym z producentów rytmów na płytę Damiana, jak i producentem całej płyty był Watzek. Wspomniałeś, że będzie miał on spory wkład w produkcję Twojego nowego materiału. Kto jeszcze przyczynił się do nagrania najnowszej płyty?

Tak jak wspomniałem za muzykę na mojej nowej płycie odpowiedzialni są głównie członkowie D’Roots Brothers, a wiec Bartek Czekol, Emil Tarnowski, Daniel i Jonasz Słomińscy, Marcin Kisiel, spory wkład ma też nasz akustyk Patrycjusz, który pomagał ogarniać nam różne sytuacje zarówno na scenie jak i w studio. Naszymi gośćmi wokalnymi sa Mesajah, Junior Stress i Sztoss. Na chórkach zaśpiewały dziewczyny z I Grades.

Ulala! Dziewczyny z I Grades to już europejska klasa. Występowały z takimi zagranicznymi gwiazdami jak: Anthony B, Fantan Mojah, w Polsce zaś występowały wspólnie z Mesajahem i Ras Lutą.

Tak, jestem bardzo dumny i wdzięczny za tą współprace, dziewczyny położyły naprawdę świetne wokale! Wspomnę jeszcze, że producencko udzielał się na płycie Adry z Riddim Bandits – no i oczywiście Watzek, który pomagał nam przy trzech utworach wyprodukowanych wspólnie z D’Roots Brothers. Za mix całości współodpowiedzialny jest Umberto Echo.

Wiem też, że ostatnio sporo współpracuje z nim mieszkający w Cardiff Krystian „K-Jah” Walczak. Natomiast najnowsze produkcje Umberto Echo słyszałem już w audycji u Makena …

Ja również współpracuje z Krystianem, zrobiliśmy już wspólnie kilka utworów i to właśnie on polecił mi współpracę z Umberto, wiec naprawdę można się spodziewać super brzmienia. Z kolei za mastering całego materiału odpowiadają panowie ze studia As One.

Wywiad przeprowadzony podczas Chonabibe Festiwal w Opolu Lubelskim (14-15.08.2015)

Komentarze

© 2012-2016 Riddim.pl - Reggae Music News

Scroll to top