Jesteś tutaj: Strona Główna » Recenzje » Jam Vibez – Jungle Remixes EP vol.1

Jam Vibez – Jungle Remixes EP vol.1

Jam Vibez – Jungle Remixes EP vol.1

Łódzka ekipa Jam Vibez rozkręca się na całego. Po wydaniu pierwszego mixtape’u „Jamaican Style vol 1”, na którym znalazła się ponad godzina selekcji najlepszego raggamuffin z lat 1985-91, przeplatana dubplatami od Jamajczyków i Polaków ekipa dość długo trzymała wszystkich w napięciu. Po długim, bo 5 letnim oczekiwaniu, w 2013 roku Panowie puścili w obieg „Jamaican Style vol 2”, który zadowoli w pełni każdego fana digitalowych brzmień z lat 80. Tym razem chłopaki nie kazali nam długo czekać i przygotowali „4 świeże bułeczki – prosto od Tarzana i Jane” – a mianowicie EP-kę „Jungle Remixes EP vol.1”. Przyjrzyjcie się okładce – zapraszają nas do dżungli.

Jam Vibez, jak sami o sobie mówią, są digitalowymi maniakami i raggamuffinowymi wariatami, co potwierdzi chyba każdy, kto miał okazję być chociaż raz na ich sesjach lub miał możliwość odsłuchu ich poprzednich wydawnictw. Tym razem zabierają nas na krótki spacer przez dżunglę, ale spacer jest w iście sprinterskim tempie. Sprint jest krótki, choć bardzo różnorodny. Na dzień dobry wita nas brudna wersja „Robotic Reggae” Daddy’ego Bozo (nomen omen frontmana całej ekipy) w remiksie DJ’a STP. Z kolei KBosh wziął na tapetę numer Daddy’ego Ranksa „Old Veteran”, i ta produkcja dostała zupełnie innego kolorytu i smaku. Po nim 2 doskonałe dubplate’y od Carla Meeksa (genialny remiks Mainframe’a) i Johna Wayne’a (tym razem autorski remix Jam Vibez, na podkładzie wyprodukowanym przez Pitch Doktora), które o palpitacje serc przyprawią wszystkich znających się na muzyce elektronicznej.

Jest to bardzo ciekawa pozycja, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Sądzę, że sprawdzi się na każdym parkiecie. Nie da się przy tym ustać w miejscu, trzeba mimowolnie podrygiwać, a najlepiej jest biec, obowiązkowo każdą kończyną w innym kierunku. Nowe wydawnictwo Jam Vibez jest doskonałą odpowiedzią na narzekania wszystkich malkontentów, którzy uważają, że reggae jest zmulone i nudne. W takiej odsłonie na pewno nie! Bez dwóch zdań – w sercach dżungla, a na parkiecie trampki zdarte. Hej DJ-e i Selektorzy, łapcie temat!

Komentarze

© 2012-2016 Riddim.pl - Reggae Music News

Scroll to top